Rafał Krajewski w pięknej akcji

Rafał Krajewski – pierwsza runda

Rafal Krajewski w przepięknej akcji!!! Polak jest już ćwierćfinale!!!! Legia Warszawa

Publié par Polski Związek Zapaśniczy sur mardi 21 novembre 2017

Bazorkin: Jeszcze dużo pracy przed nami

Bazorkin: Jeszcze dużo pracy przed nami

Trener kadry klasyków, Hazbulak Bazorkin i Andrzej Supron o pierwszym dniu Mistrzostw Świata do lat 23 w Bydgoszczy

Publié par Polski Związek Zapaśniczy sur mardi 21 novembre 2017

Włodzimierz Zawadzki: Musimy więcej walczyć z Azjatami

 

Po pierwszym dniu zmagań na mistrzostwach świata do lat 23 nasi zapaśnicy nie mają powodów do zadowolenia. Żaden z czwórki startujących we wtorek klasyków nie wywalczył medalu. Na szczęście to jeszcze nie koniec szans dla reprezentantów Polski.

– Na razie na pewno jest lekki niedosyt. Bowiem zawody odbywają się u nas w kraju. Szkoda mi szczególnie Rafała Krajewskiego. Zapaśnik startujący w wadze do 98 kg bardzo dobrze zaczął te mistrzostwa. Wygrał dwie walki, a w pojedynku z Chińczykiem prowadził już 5:4 i popełnił fatalny błąd. Chwila nieuwagi kosztowała Rafała porażką przed czasem. Później ten sam Chińczyk szybko przegrał kolejną walkę i dlatego przepadła szansa na repasaże. Nie zmienia to faktu, że Krajewski jest dobrym materiałem na przyszłość. Sadzę, że nauka z tych mistrzostw nie pójdzie na marne. Bowiem jest to bardzo młody zawodnik – mówi Włodzimierz Zawadzki.
Mistrz olimpijski z Atlanty (1996) w kategorii do 62 kg nieźle ocenił też występ Mateusza Nowaka, który w swoich walkach trafiał bardzo pechowo, na bardzo silnych rywali. Mimo wszystko jednak Zawadzki jest dobrej myśli przed kolejną częścią mistrzostw. Medal jest możliwy już w drugim dniu mistrzostw w Bydgoszczy.

– Wiadomo, że naszym faworytem jest Roman Pacurkowski. Ale podobnie jak inni nasi zapaśnicy trochę pechowo losował. Jeśli nie przestraszy się Azera, to powinno być dobrze. Pierwsze walki są bowiem pod względem psychologicznym najważniejsze. Co prawda przeciwnik jest wymagający, ale na pewno w zasięgu Romka – dodaje.
Były zapaśnik Legii twierdzi, że problem z naszymi zapaśnikami leży w ich głowach. Bowiem fizycznie i motorycznie są dobrze przygotowani do turnieju.
– Co z tego, że są chęci i jest siła. Jak i tak wszystko rozgrywa się w głowie takiego młodego zapaśnika. Brakuje nam bowiem częstszych wyjazdów do Azerbejdżanu, Gruzji, czy też Kazachstanu. Występy w azjatyckich krajach są konieczne dla rozwoju tych młodych zapaśników. Inaczej nigdy nie dołączymy do światowej czołówki. Najczęściej bowiem startujemy w Europie. Później na ważnych zawodach nasi losują Azerów, czy Rosjan i już przed wyjściem na matę przegrywają swoje walki – podsumował Włodzimierz Zawadzki.

Waldek Zawołowicz

Przemysław Piątek: Trener Bazorkin stawia na technikę

Przemysław Piątek z Olimpijczyka Radom jest czarnym koniem naszej reprezentacji na młodzieżowych mistrzostwach świata, które rozpoczynają się w Bydgoszczy.
– Jestem dobrej myśli. Ostatnie zajęcia pod okiem trenera Hazbulaka Bazorkina sprawiają, że forma nasza z dnia na dzień rośnie. Co prawda Rosjanin pracuje tak naprawdę od turnieju w Budapeszcie, ale wtedy się tylko przyglądał naszym walkom. Podczas zgrupowania w Poznaniu widać już jego pracę i pomysły. Jest wymagający. Stale nam zwraca uwagę na nasze błędy. Ustawienia rąk, nóg i biodra. Jest naprawdę znakomitym fachowcem. Nasz trener zwraca szczególną uwagę na technikę – mówi reprezentant Polski w wadze do 59 kg.
Ostatnie godziny przygotowań do bydgoskich mistrzostw nasi klasycy przeznaczają głównie na zbijanie wagi. Treningi są lżejsze, ale zawodnicy biegają ubrani ” na cebulkę”, żeby podczas ceremonii ważenia nie było…przykrych niespodzianek.
– Nie ma obawy. Wszystko będzie w porządku. To normalne podczas takich przygotowań. Prawie każdy się z takim problemem zmaga – dodaje Piątek.
Młody zapaśnik z Radomia jest bardzo wysoko oceniany w swojej kategorii. Wiceprezes Polskiego Związku Zapaśniczego Ryszard Wolny twierdzi, że Piątek mimo tak silnej konkurencji jest w stanie powalczyć o medal.
– Bardzo miło mi, że tak znakomity polski zapaśnik, a obecnie prezes ds. stylu klasycznego tak wysoko mnie ceni. Faktycznie będzie trudno przebić się do strefy medalowej. Dojdą bardzo dobrzy technicznie i niezwykle szybcy reprezentanci Chin, Korei, czy Iranu. Ale już podczas młodzieżowych mistrzostw Europy w Szombathely byłem bliski medalu. Przegrałem minimalnie z Niemcem Etiennem Kisingerem, ale na 10 sekund przed końcem sędziowie zabrali mi punkt. Debiutowałem też na mistrzostwach Europy seniorów w Nowym Sadzie. W repasażach znów o włos przegrałem ze Szwedem Bo Erikiem Fagerlundem i ostatecznie zająłem dobre 8. miejsce – przekonuje zapaśnik Olimpijczyka Radom.
Z tego świetnie zorganizowanego klubu na mistrzostwach świata w Bydgoszczy będzie startować trzech zawodników. Oprócz Piątka w kadrze trenera Bazorkina znaleźli się też: Mateusz Nowak w wadze do 71 kg i potężny Rafał Płowiec w wadze do 130 kg.
– Trenerzy Włodzimierz Zawadzki, Zdzisław Kolanek i Łukasz Fafiński bardzo w nas wierzą. Każdy dobry występ i każde nasze zwycięstwo na pewno wszystkich ucieszy. Trzymajcie za nas kciuki – kończy Przemysław Piątek.

Waldek Zawołowicz