Godlewski: Mistrzostwa do lat 23 są potrzebne jak „powietrze”

Biało-czerwone zapaśniczki młodzieżowych mistrzostw Europy w Bydgoszczy nie zaliczą do udanych. Przegrały wszystkie osiem walk, a w klasyfikacji drużynowej zajęły odległe 25. miejsce. – Wyniki mówią same za siebie. Kryzys w tej grupie wiekowej trwa od dłuższego czasu – tłumaczy Jan Godlewski, koordynator trenerów PZZ.

Dłuższy kryzys

Występ naszych zapaśniczek w Bydgoszczy nie jest specjalnym zaskoczeniem dla środowiska zapaśniczego. Już podczas tegorocznych młodzieżowych mistrzostw Europy w Szombathely biało-czerwone nie wywalczyły medalu. – Wyniki mówią same za siebie. Kryzys w tej grupie wiekowej trwa od dłuższego czasu za sprawą trenera Krzysztofa Ołenczyna. Na szczęście Polski Związek Zapaśniczy zareagował dość szybko i został rozpisany już konkurs na nowego szkoleniowcem. To powinno dać impuls tym dziewczynom do jeszcze cięższej pracy i powrotu naszych zapaśniczek do światowej czołówki – powiedział po zawodach koordynator trenerów PZZ, Jan Godlewski.

O pochwały ciężko…

– Ciężko pochwalić zawodniczki za taki występ. Najlepsze wrażenie pozostawiła po sobie Agnieszka Król, która minimalnie przegrała swój pojedynek. Może gdyby bardziej uwierzyła w siebie wynik byłby korzystny dla niej. Do przerwy przegrywała różnicą czterech punktów, a w drugiej była bardzo blisko odrobienia – mówi Godlewski. Początek walki w wykonaniu Agnieszki Król (60kg) był bardzo słaby, gdyż szybko straciła cztery punkty. Za odrabianie wzięła się w drugiej rundzie, jednak w ostatniej sekundzie kiedy dokończyła akcję punktową zabrzmiał gong. Sędziowie po challengu ze strony naszej reprezentacji zdecydowali się nie przyznać punktów Polce.

Urazy liderek

W reprezentacji liderkami miały być Katarzyna Mądrowska (58kg) i Paula Kozłow (53kg). Obie niestety w tych zawodach przegrały z…kontuzjami. Ta pierwsza choć walczyła do końca po walce przyznała, że doskwierał jej uraz żeber, którego nabawił się przed mistrzostwami. – Katarzyna Mądrowska to niezwykle uzdolniona zapaśniczka, jednak w tym roku chyba była nieco zbyt eksploatowana. Kilka startów w imprezach młodzieżowych, startów w Krajowej Lidze Zapaśniczej, mamy końcówkę roku i to był tzw. syndrom przemęczenia – mówi Jan Godlewski.

Paula Kozłow z kolei nie dokończyła swojej walki z powodu urazu. Prawdopodobnie odnowił się uraz barku, którego nabawiła się jeszcze podczas mistrzostw świata seniorek w Paryżu.

Potrzebne jak „powietrze”

Polski Związek Zapaśniczy był inicjatorem Młodzieżowych Mistrzostw Europy w 2015 roku, a także zorganizował właśnie w Bydgoszczy pierwsze mistrzostwa świata do lat 23. Wielu ekspertów zastanawiało się czy kolejne zawody rangi mistrzowskiej są potrzebne tej dyscyplinie. – Rok 2017 to też pierwszy rok, kiedy mamy mistrzostwa Europy i świata do lat 23 stąd to obciążenie w przyszłym roku znając kalendarz wszystko zostanie podporządkowane tej imprezie docelowej dla młodzieżowców – odpowiada Godlewski.

W przyszłym roku mają być kontynuowane imprezy mistrzowskie do lat 23. – Te mistrzostwa świata młodzieżowców są potrzebne jak „powietrze”. Okres przejścia pomiędzy juniorem i seniorem jest najtrudniejszy. Kończąc wiek juniora często jeszcze odstaje fizycznie i taktycznie, żeby rywalizować z seniorami. Takie imprezy pozwalają im rywalizować w swojej grupie wiekowej i obywanie się turniejami rangi mistrzowskiej. Tak jak ma to miejsce m.in w lekkiej atletyce tak i tu tej imprezy nie może zabraknąć w kalendarzu – zakończył Godlewski.

Posted in Najnowsze and tagged , , .

Redaktor sportowy, specjalizujący się w tematyce dyscyplin olimpijskich. Relacjonował wydarzenia sportowe z największych imprez krajowych oraz międzynarodowych, w tym Igrzysk Olimpijskich.