Rafał Płowiec: Zawody dla młodzieżowców są bardzo potrzebne

Nasz najcięższy zapaśnik w stylu klasycznym – Rafał Płowiec (130kg) odpadł już po pierwszej walce na Młodzieżowych Mistrzostwach Świata w Bydgoszczy. Po walce nie był zadowolony ze swojej postawy, choć przyznał, że zawody dla młodzieżowców są bardzo potrzebne.

– Nie mogę być zadowolony z walki, tym bardziej, że przeciwnik był jak najbardziej w moim zasięgu. Zadecydowała ostatnia minuty, kiedy to przez moment nieuwagi i mój karygodny błąd straciłem dwa punkty, które zadecydowały o awansie Azera do kolejnej rundy – komentował tuż po walce Rafał Płowiec.

– Po walce wiedziałem, że to już koniec mistrzostw dla mnie. Na Azera czekał zapaśnik z Rosji, który był faworytem w Bydgoszczy – dodał.

Przejście od juniora do seniora bywa bardzo drastyczne. Często młodzi zawodnicy nie mogą się przebić do kadry przez co brakuje im obycie z matą. Jak wspomniał 21-latek reprezentujący barwy Olimpijczyka Radom z taka impreza jak w Bydgoszczy otwiera im nowe możliwości

– Takie zawody w naszej grupie wiekowej są bardzo potrzebne, bo możemy się spróbować z całym światem i mamy więcej obycia z matą. Przeskok pomiędzy zapasami juniorów i seniorów jest ogromny, a właśnie na takie imprezie można ten proces przejść dużo łagodnie – zakończył Płowiec.

 

Polscy klasycy bez medalu. Świetne widowisko w Bydgoszczy!

Bez medalu wyjadą z Bydgoszczy nasi zapaśnicy w stylu klasycznym z Młodzieżowych Mistrzostw Świata. Drugiego dnia rywalizacji tuż za podium uplasowali się Przemysław Piątek (59kg) i Roman Pacurkowski (66kg). Złote medale wywalczyli: 59kg – Masuto Kawana (Japonia), 66kg – Shmagi Bolkvadze (Gruzja), 80kg – Burhan Akbudak (Turcja) oraz 130kg Sergey Semenov (Rosja).

Rywalizujący w kategorii do 66kg, aktualny młodzieżowy mistrz Europy, Roman Pacurkowski w pojedynku o brązowy medal zmierzył się z Chińczykiem Gaoquanem Zhangiem. Świetny dysponowany w tym dniu zawodnik AZS AWF Warszawa nie potrafił rzucić swojego rywala i choć był bardzo aktywny…sędziowie ocenili jego walkę na pasywną i dwukrotnie przyznali punkty rywalowi. Niezrozumiała decyzja sędziów spowodowała, że Pacurkowski przegrał ten pojedynek i uplasował się ostatecznie na piątym miejscu.

– Nie będę komentował tej walki, mam swoje zdanie na temat sędziowania. Muszę trenować jeszcze ciężej, żeby w przyszłości przywozić z takich imprez medale – mówił tuż po walce, Roman Pacurkowski.

Roman Pacurkowski po walce o brązowy medal / fot. Paweł Skraba

We wcześniejszych rundach pokonał Azerem Elmanem Mukhtarovem, Dayvidem Dimitrovem z Bułgarii, a w półfinale w podobny sposób jak w walce o brąz czyli przez pasywność uległ brązowemu medaliście olimpijskiemu, Gruzinowi Shmagi Bolkvadze.

Przemysław Piątek (59kg) również uplasował się tuż za podium, przegrywając w pojedynku o brązowy medal z Azerem Sakitem Guliyevem 0-4. Zapaśnik Olimpijczyka Radom we wcześniejszych rundach uległ Rosjaninowi Sergiejowi Emelinowi oraz pokonał w repasażach Ormianina Tarona Dumoyana.

– Czuję, że jestem coraz mocniejszy z każdą walką, każdym turniejem. Niestety jeszcze nie przekłada się to na takie wyniki jak bym chciał. Mam nadzieję, że los się w końcu odwróci – mówił Przemysław Piątek. – Los w Bydgoszczy nie był dla mnie łaskawy, stoczyłem trzy bardzo trudne walki z których jedna zakończyła się moim zwycięstwem – dodał Piątek.

Przemysław Piątek w walce o brązowy medal / fot. Paweł Skraba

W porannych eliminacjach z mistrzostwami pożegnali się Piotr Duk (80kg) oraz Rafał Płowiec (130kg), którzy przegrali swoje pierwsze walki.

Znakomitą walkę oglądaliśmy w finale kategorii do 59kg, gdzie wcześniej wspomniany pogromca naszego zapaśnika, Rosjanin Emelin walczył z Japończykiem Masuto Kawaną. Walka zakończyła się wysokim wynikiem 3-1 (15-14) zawodnika z Kraju Kwitnącej Wiśni, choć do samego końca nie było pewne kto z tej walki wyjdzie zwycięsko.

Złoty medal w kategorii do 66kg wywalczył brązowy medalista olimpijski z Rio de Janeiro, medalista mistrzostw Europy – Shmagi Bolkvadze. W finale Gruzin pokonał Rosjanina Alena Mirzoiana. W rywalizacji do 80kg triumfował Burhan Akbudak z Turcji, a historycznym pierwszym młodzieżowym mistrzem świata w kategorii do 130kg został Sergiej Semenov.

W klasyfikacji drużynowej w stylu klasycznym wygrali Gruzini przed reprezentacją Rosji i Turcji. Nasza reprezentacja uplasowała się na 12. miejscu.

Medaliści i walki biało-czerwonych

Styl klasyczny, 59kg

1. Masuto Kawana (Japonia)

2. Sergey Emelin (Rosja)

3. Sakit Guliyev (Azerbejdżan)

3. Aidos Sultangali (Kazachstan)

5. Przemysław Piątek (Polska)

1/8 finału

Przemysław Piątek (Polska) – Sergey Emelin (Rosja) 1-4 (1-9)

Repasaż

Przemysław Piątek (Polska) – Taron Dumoyan (Armenia) 4-0 (10-0)

o 3 miejsce

Przemysław Piątek (Polska) – Sakit Guliyev (Azerbejdżan) 0-4 (0-8)

 

Styl klasyczny, 66kg

1. Shmagi Bolkvadze (Gruzja)

2. Alen Mirzoian (Rosja)

3. Gaoquan Zhang (Chiny)

3. Amin Yavar Kaviyaninejad (Iran)

5. Roman Pacurkowski (Polska)

1/8 finału

Roman Pacurkowski (Polska) – Elman Mukhtarov (Azerbejdżan) 5-0 (7-1)

1/4 finału

Roman Pacurkowski (Polska) – Deyvid Dimitrov (Bułgaria) 3-1 (5-1)

1/2 finału

Roman Pacurkowski (Polska) – Shmagi Bolkvadze (Gruzja) 0-3 (0-2)

o 3 miejsce

Roman Pacurkowski (Polska) – Gaoquan Zhang (Chiny) 1-3 (1-2)

 

Styl klasyczny, 80kg

1. Burhan Akbudak (Turcja)

2. Lasha Gobadze (Gruzja)

3. Rosian Dermanski (Bułgaria)

3. Andrii Antoniuk (Ukraina)

15. Piotr Duk (Polska)

Runda kwalifikacyjna

Piotr Duk (Polska) – Deepak Gulia (India) 3-1 (8-3)

 

Styl klasyczny, 130kg

1. Sergey Semenov (Rosja)

2. Zviadi Pataridze (Gruzja)

3. Mantas Knystautas (Litwa)

3. Jello Krahmer (Niemcy)

14. Rafał Płowiec (Polska)

1/8 finału

Rafał Płowiec (Polska) – Oyan Nazariani (Azerbejdżan) 1-3 (2-2*)

Pacurkowski i Piątek powalczą o brązowe medale

Roman Pacurkowski (66kg) i Przemysław Piątek (59kg) powalczą w sesji finałowej o brązowe medale Młodzieżowych Mistrzostw Świata w zapasach w stylu klasycznym, które rozgrywane są w Artego Arena w Bydgoszczy.

Aktualny Młodzieżowy Mistrz Europy w drodze do półfinału pokonał dwójkę rywali. W 1/8 finału nie dał szans Azerowi Elmanowi Mukhtarovowi wygrywając przez położenie na łopatki 5-0 (7-1), w ćwierćfinale Dayvida Dimitrova 3-1 (5-1). W półfinale czekał na niego brązowy medalista olimpijski z Rio de Janeiro i medalista mistrzostw Europy, Gruzin Shmagi Bolkvadze. Walka o finał była niezwykle wyrównana, a o wyniku zadecydowali sędziowie przyznając dwukrotnie punkt Gruzinowi za pasywność Polaka. Od godziny 18 w Artego Arena w Bydgoszczy rozpocznie się sesja finałowa w której zaprezentuje sią nasz zapaśnik. Rywalem Romana Pacurkowskiego w walce o brązowy medal będzie Chińczyk Gaoquan Zhang.

 

Nie miał szczęścia w losowaniu Przemysław Piątek (59kg), który już w pierwszej walce rywalizował z Rosjaninem Sergeyem Emelinem. Choć jeszcze w pierwszej rundzie walka byłego Młodzieżowego Mistrza Europy z aktualnym Młodzieżowym Mistrzem Polski była wyrównana, to w drugiej Emelin wykonał znakomity rzut suplesowy, a następnie dwukrotnie wózek wygrywając wysoko 4-1 (9-1). Rosjanin awansował finału, dzięki czemu Piątek powalczył w repasażu, a jego rywalem był Ormianin Taron Dumoyan. Zawodnik Olimpijczyka Radom doskonale poradził sobie w tym pojedynku wygrywając przez przewagę techniczną 4-0 (10-0) i tym samym powalczy z Azerem Sakitem Guliyevem.

Przemysław Piątek w walce repasażowej / fot. Paweł Skraba

W rundzie eliminacyjnej w kategorii do 80kg, Piotr Duk przegrał z Hindusem Deepakem Gulia 1-3 (3-8) i odpadł z dalszej rywalizacji. Podobna sytuacja miała miejsce z Rafałem Płowcem (130kg), który w pierwszej walce przegrał z Azerem Oyanem Nazarianim 1-3 (2-2). Polak prowadził przez niemal całą walkę 2-0, jednak w ostatnich minutach dał się zaskoczyć rywalowi, który wykonał obejście i w ten sposób doprowadził do remisu, który go premiował do kolejnej rundzie. Azer nie awansował do finału i tym samym nie wprowadził Płowca do repasaży.

Medal w klasyku? Czas na Pacurkowskiego!

Przed nami drugi dzień zmagań na Młodzieżowych Mistrzostwach Świata w zapasach, które od wtorku trwają w Bydgoszczy. Drugiego dnia zmagań w Artego Arena wystąpi nasza największa nadzieja – Roman Pacurkowski w stylu klasycznym (66kg).

Aktualny Młodzieżowy Mistrz Europy z Szombathely zmagania w mistrzostwach rozpocznie od walki z Azerem Elmanem Mukhtarovem w 1/8 finału. 23-latek z Baku w swojej karierze był już mistrzem świata juniorów oraz brązowym medalistą młodzieżowych igrzysk olimpijskich w Baku. W ewentualnym ćwierćfinale czekać go może rewanżowy bój za finał tegorocznych Młodzieżowych Mistrzostw Europy z Ukraińcem Sergey’em Kozubem.

Trudne zadanie czeka już w pierwszej walce Przemysława Piątka (59kg). Będący w wysokiej formie w ostatnich tygodniach zapaśnik RCSZ Olimpijczyk Radom w 1/8 finału zmierzy się z z ubiegłorocznym młodzieżowym mistrzem Europy z Wałbrzycha, Rosjaninem Sergeyem Emelinem.

W kategorii do 80kg w miejsce walczącego we wtorek, Iwana Nylypiuk w kategorii do 75kg (ten z kolei zastąpił kontuzjowanego Dawida Klimka) zastąpił Piotr Duk. 19-latek z Radomia w pierwszej walce zmierzy się z Hindusem Deepakiem Gulia.

Ostatnim z biało-czerwonych klasyków, rywalizujący w kategorii wagowej do 130kg, Rafał Płowiec w 1/8 finału zmierzy się z 23-latkie z Azerbejdżanu, Oyanem Nazarianim. Ostatnie dwie imprezy mistrzowskie zapaśnik z Baku nie zaliczy do udanych zajmując odległe miejsce w mistrzostwach Europy seniorów jak i w tych do lat 23.

Włodzimierz Zawadzki: Musimy więcej walczyć z Azjatami

 

Po pierwszym dniu zmagań na mistrzostwach świata do lat 23 nasi zapaśnicy nie mają powodów do zadowolenia. Żaden z czwórki startujących we wtorek klasyków nie wywalczył medalu. Na szczęście to jeszcze nie koniec szans dla reprezentantów Polski.

– Na razie na pewno jest lekki niedosyt. Bowiem zawody odbywają się u nas w kraju. Szkoda mi szczególnie Rafała Krajewskiego. Zapaśnik startujący w wadze do 98 kg bardzo dobrze zaczął te mistrzostwa. Wygrał dwie walki, a w pojedynku z Chińczykiem prowadził już 5:4 i popełnił fatalny błąd. Chwila nieuwagi kosztowała Rafała porażką przed czasem. Później ten sam Chińczyk szybko przegrał kolejną walkę i dlatego przepadła szansa na repasaże. Nie zmienia to faktu, że Krajewski jest dobrym materiałem na przyszłość. Sadzę, że nauka z tych mistrzostw nie pójdzie na marne. Bowiem jest to bardzo młody zawodnik – mówi Włodzimierz Zawadzki.
Mistrz olimpijski z Atlanty (1996) w kategorii do 62 kg nieźle ocenił też występ Mateusza Nowaka, który w swoich walkach trafiał bardzo pechowo, na bardzo silnych rywali. Mimo wszystko jednak Zawadzki jest dobrej myśli przed kolejną częścią mistrzostw. Medal jest możliwy już w drugim dniu mistrzostw w Bydgoszczy.

– Wiadomo, że naszym faworytem jest Roman Pacurkowski. Ale podobnie jak inni nasi zapaśnicy trochę pechowo losował. Jeśli nie przestraszy się Azera, to powinno być dobrze. Pierwsze walki są bowiem pod względem psychologicznym najważniejsze. Co prawda przeciwnik jest wymagający, ale na pewno w zasięgu Romka – dodaje.
Były zapaśnik Legii twierdzi, że problem z naszymi zapaśnikami leży w ich głowach. Bowiem fizycznie i motorycznie są dobrze przygotowani do turnieju.
– Co z tego, że są chęci i jest siła. Jak i tak wszystko rozgrywa się w głowie takiego młodego zapaśnika. Brakuje nam bowiem częstszych wyjazdów do Azerbejdżanu, Gruzji, czy też Kazachstanu. Występy w azjatyckich krajach są konieczne dla rozwoju tych młodych zapaśników. Inaczej nigdy nie dołączymy do światowej czołówki. Najczęściej bowiem startujemy w Europie. Później na ważnych zawodach nasi losują Azerów, czy Rosjan i już przed wyjściem na matę przegrywają swoje walki – podsumował Włodzimierz Zawadzki.

Waldek Zawołowicz

Rafał Krajewski: Zabrakło trochę szczęścia

Podczas pierwszego dnia zmagań w młodzieżowych mistrzostwach świata, które odbywają się w Bydgoszczy najlepiej z biało-czerwonych klasyków wypadł Rafał Krajewski w kategorii do 98kg, który odpadł dopiero w ćwierćfinale. – Zabrakło trochę szczęścia w pojedynku z Chińczykiem – komentował na gorąco Krajewski.

– Zabrakło trochę szczęścia w pojedynku z Chińczykiem, chwila nie uwagi i poleciałem na dwa szybkie ramienia, które przesądziły o losach walki. Ten pojedynek był do wygrania… Taki jest niestety sport, był dzisiaj lepszy i wygrał – tak po ostatniej swoje walce mówił zapaśnik SSA Legia 1926 Warszawa.

Występ swojego klubowego podopiecznego podsumował Ksawery Biedermann. – Rafał wypadł zdecydowanie najlepiej, wygrywając z mocnymi przeciwnikami z Litwy i Iranu. Zabrakło rutyny w walce z chińczykiem, ale rokuje duże nadzieje na przyszłość. Naszym zawodnikom brakuje przede wszystkim obycia na macie. Muszą jak najwięcej stratować, bo wszystkie inne cechy zdecydowanie posiadają.

– Jest nad czym pracować. Tak jak nakreśliliśmy sobie z trenerem klubowym, żeby nie podpalać się szybko, walczyć ostrożnie, a jak nadarzy się sytuacja rzucić i to wychodziło w dwóch pierwszych walkach – dodał Krajewski.

Przypomnijmy, że Rafał Krajewski stoczył trzy walki wygrywając w imponującym stylu pokonał Litwina Romasem Fridrikasem przez położenie na łopatki (5-0), a w 1/8 finału Irańczyka Amirhosseina Hosseiniego przez przewagę techniczną (4-1).

Patryk Boniecki: Moment nieuwagi i poleciałem na biodro

– Wystarczył moment nieuwagi i poleciałem na biodro – komentuje swój występ Patryk Boniecki, który rywalizował w stylu klasycznym do 85kg podczas Młodzieżowych Mistrzostw Świata w Bydgoszczy.

Popularny „Paker” zaprezentował się tylko raz na macie przegrywając na punkty z reprezentantem Ukrainy, Ruslanem Mahomedovem 1:3 (2-6).

– Niestety walka nie potoczyła się po mojej myśli, przegrałem wysoko z reprezentantem Ukrainy. Pod koniec pierwszej rundy moment nieuwag spojrzałem na zegar i dałem się rzucić przez biodra przez co straciłem cztery punkty. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski i walczyć dalej – mówił po walce zapaśnik SSA Legia 1926 Warszawa.

Patryk Boniecki podkreślił również bardzo dobrą organizację, historycznych pierwszych Młodzieżowych Mistrzostw Świata, które odbywają się w Bydgoszczy.

– Organizacyjnie te mistrzostwa wyglądają bardzo dobrze. Do tej pory mieliśmy tylko jedną imprezę młodzieżową, a jest to taki wiek, gdzie ciężko od razu przebić się do seniora. Taki turniej jest nam bardzo potrzebny i cieszę się, że pierwsza tego typu impreza odbywa się w naszym kraju.

Pierwszy dzień bez medalu biało-czerwonych

Niestety nie udało się awansować reprezentantom Polski do strefy medalowej podczas pierwszego dnia Młodzieżowych Mistrzostw Świata w zapasach, które we wtorek rozpoczęły się w Bydgoszczy. Najlepiej wypadł Rafał Krajewski (styl klasyczny, 98kg), który zajął 7. miejsce.

We wtorek w Bydgoszczy rozpoczęły się pierwsze historyczne Młodzieżowe Mistrzostwa Świata w zapasach z udziałem ponad 850 zawodników z 54 państw.

Najlepiej pierwszego dnia z naszych reprezentantów spisał się Rafał Krajewski (98kg) w stylu klasycznym. Zapaśnik SSA Legia 1926 Warszawa w imponującym stylu pokonał Litwina Romasem Fridrikasem przez położenie na łopatki (5-0), a w 1/8 finału Irańczyka Amirhosseina Hosseiniego przez przewagę techniczną (4-1). W ćwierćfinale Krajewski dał się zaskoczyć Chińczykowi Abudourexitiemu Alimujiangowi i przegrał przez tusz (0-5). Reprezentant Państwa Środka kilka minut później wysoko przegrał z Rosjaninem Aleksandrem Golovinem, czym zamknął drogę do medalu naszemu zapaśnikowi.

             

W kategorii do 75kg pierwotnie w biało-czerwonych barwach wystartować miał Dawid Klimek, jednak tydzień temu lekarze zdecydowali o wycofaniu zapaśnika ze Smolca z mistrzostw. – Dwa miesiące temu podczas mistrzostw Polski w Raciborzu doznałem urazu barku. Do końca miałem nadzieje, że się uda niestety ostatecznie musiałem się wycofać – mówił zmartwiony Dawid Klimek.

Ostatecznie w jego miejsce wskoczył Iwan Nylypiuk, który był wcześniej w składzie na te zawody, jednak miał wystartować w kategorii do 80kg. Już w pierwszej walce zapaśnik z Warszawy uległ Irańczykowi Payam Boveyri Payani 1-3 (3-5) i zakończył zmagania w turnieju.

 

Nie powiodło się również Mateuszowi Nowakowi (71kg), który już w pierwszej walce przegrał z Węgrem Robertem Fritschem 1-3 (1-3). Polak dostał jeszcze szansę w repasażu, gdzie uległ Rosjaninowi Rinatowi Akhmedovowi 0-4 (0-8).

Na 1/8 finału zmagania zakończył Patryk Boniecki (85kg), który uległ Ruslanovi Mahomedovi 1-3 (2-6). Walka lepiej rozpoczęła się dla popularnego „Pakera”, który zdobył punkty za pasywność rywala oraz wypchnięcie, jednak moment nieuwagi spowodował rzut przez biodra w wykonaniu przeciwnika za cztery punkty. Straty nie udało się odrobić już do końca pojedynku i tym samym zapaśnik SSA Legia 1926 Warszawa pożegnał się z zawodami.

– Niestety walka nie potoczyła się po mojej myśli, przegrałem wysoko z reprezentantem Ukrainy. Pod koniec pierwszej rundy moment nieuwag spojrzałem na zegar i dałem się rzucić przez biodra przez co straciłem cztery punkty. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski i walczyć dalej – komentował na gorąco, Patryk Boniecki.

W przerwie pomiędzy sesją eliminacyjną, a sesją finałową odbyła się uroczysta ceremonia otwarcia. Swoje przemówienia wygłosili Prezes Polskiego Związku Zapaśniczego – Andrzej Supron oraz Wiceprezydent Światowej Federacji Zapasów – Tzeno Tzenov. Na koniec ceremonii swój koncert dał Rafał Brzozowski, który w przeszłości wywodzi się właśnie z tej dyscypliny sportu.

Pierwszym Młodzieżowy Mistrzem Świata został m.in. wicemistrz świata seniorów z 2016 roku Daniel Cataraga (Mołdawia), który w finale nie dał szans Węgrowi, Robertowi Fritschowi. W pozostałych kategoriach złote medale wywalczyli: 75kg – Faith Cengiz (Turcja), 85kg – Erik Szilvassy (Węgry) oraz 98kg – Aleksandr Golovin (Rosja)
Warto wspomnieć, że Rosjanin w tym roku był drugi podczas Memoriał Władysława Pytlasińskiego, a także został wicemistrzem Rosji seniorów.

Medaliści i walki biało-czerwonych
Styl klasyczny, 71kg – 22 uczestników
1. Daniel Cataraga (Mołdawia)
2. Robert Fritsch (Węgry)
3. Farshad Belfakeh (Iran)
3. Murat Dag (Turcja)

20. Mateusz Nowak (Polska)

Eliminacje
Mateusz Nowak – Robert Fritsch 1-3 (1-3)

Styl klasyczny, 75kg – 25 uczestników
1. Faith Cengiz (Turcja)
2. Gela Bolkvadze (Gruzja)
3. Payam Boveyri Payani (Iran)
3. Esen Asanov (Kirgistan)

13. Iwan Nylypiuk (Polska)

1/8 finału
Iwan Nylypiuk – Payam Boveyri Payani (Iran) 1-3 (1-5)

Styl klasyczny, 85kg – 25 uczestników
1. Erik Szilvassy (Węgry)
2. Ivan Huklek (Chorwacja)
3. Islam Abbasov (Azerbejdżan)
3. Toni Metsomaeki (Finlandia)

16. Patryk Boniecki (Polska)

1/8 finału
Patryk Boniecki (Polska) – Ruslan Mahomedov (Ukraina) 1-3 (2-6)

Styl klasyczny, 98kg – 24 uczestników
1. Aleksandr Golovin (Rosja)
2. Matti Kuosmanen (Finlandia)
3. Abudourexiti Alimujiang (Chiny)
3. Fatih Baskoy (Turcja)

7. Rafał Krajewski (Polska)

Eliminacje
Rafał Krajewski (Polska) – Romas Fridrikas (Litwa) 5-0 (6-2)
1/8 finału
Rafał Krajewski (Polska) – Amirhossein Hosseini (Iran) 4-1 (12-2)
1/4 finału
Rafał Krajewski (Polska) – Abudourexiti Alimujiang (Chiny) 0-5 (9-5)

Przemysław Piątek: Trener Bazorkin stawia na technikę

Przemysław Piątek z Olimpijczyka Radom jest czarnym koniem naszej reprezentacji na młodzieżowych mistrzostwach świata, które rozpoczynają się w Bydgoszczy.
– Jestem dobrej myśli. Ostatnie zajęcia pod okiem trenera Hazbulaka Bazorkina sprawiają, że forma nasza z dnia na dzień rośnie. Co prawda Rosjanin pracuje tak naprawdę od turnieju w Budapeszcie, ale wtedy się tylko przyglądał naszym walkom. Podczas zgrupowania w Poznaniu widać już jego pracę i pomysły. Jest wymagający. Stale nam zwraca uwagę na nasze błędy. Ustawienia rąk, nóg i biodra. Jest naprawdę znakomitym fachowcem. Nasz trener zwraca szczególną uwagę na technikę – mówi reprezentant Polski w wadze do 59 kg.
Ostatnie godziny przygotowań do bydgoskich mistrzostw nasi klasycy przeznaczają głównie na zbijanie wagi. Treningi są lżejsze, ale zawodnicy biegają ubrani ” na cebulkę”, żeby podczas ceremonii ważenia nie było…przykrych niespodzianek.
– Nie ma obawy. Wszystko będzie w porządku. To normalne podczas takich przygotowań. Prawie każdy się z takim problemem zmaga – dodaje Piątek.
Młody zapaśnik z Radomia jest bardzo wysoko oceniany w swojej kategorii. Wiceprezes Polskiego Związku Zapaśniczego Ryszard Wolny twierdzi, że Piątek mimo tak silnej konkurencji jest w stanie powalczyć o medal.
– Bardzo miło mi, że tak znakomity polski zapaśnik, a obecnie prezes ds. stylu klasycznego tak wysoko mnie ceni. Faktycznie będzie trudno przebić się do strefy medalowej. Dojdą bardzo dobrzy technicznie i niezwykle szybcy reprezentanci Chin, Korei, czy Iranu. Ale już podczas młodzieżowych mistrzostw Europy w Szombathely byłem bliski medalu. Przegrałem minimalnie z Niemcem Etiennem Kisingerem, ale na 10 sekund przed końcem sędziowie zabrali mi punkt. Debiutowałem też na mistrzostwach Europy seniorów w Nowym Sadzie. W repasażach znów o włos przegrałem ze Szwedem Bo Erikiem Fagerlundem i ostatecznie zająłem dobre 8. miejsce – przekonuje zapaśnik Olimpijczyka Radom.
Z tego świetnie zorganizowanego klubu na mistrzostwach świata w Bydgoszczy będzie startować trzech zawodników. Oprócz Piątka w kadrze trenera Bazorkina znaleźli się też: Mateusz Nowak w wadze do 71 kg i potężny Rafał Płowiec w wadze do 130 kg.
– Trenerzy Włodzimierz Zawadzki, Zdzisław Kolanek i Łukasz Fafiński bardzo w nas wierzą. Każdy dobry występ i każde nasze zwycięstwo na pewno wszystkich ucieszy. Trzymajcie za nas kciuki – kończy Przemysław Piątek.

Waldek Zawołowicz