Wolniacy wzięli przykład z kobiet…

To już trzeci bez zwycięstwa w wykonaniu biało-czerwonych zapaśników. W sobotę podopieczni Yusupa Abdusalamova i Marka Garmulewicza stoczyli pięć walk, wszystkie przegrywając. Najbliżej końcowego sukcesu był Kamil Kościółek (125kg), który przegrał w ostatnich sekundach.

Największe oczekiwania wiązaliśmy z występem Kamila Kościółka (125kg), który w pierwszej walce zmierzył się z Aminem Taherim. Irańczyk, były wicemistrz świata juniorów szybko zdobył punkty w tym pojedynku. Rzeszowianin zdołał jednak odrobić straty, a po wózkach w parterze wyszedł na prowadzenie 8-6. Niestety na 25 sekund przed końcem to przeciwnik sprowadził go do parteru, wykonał dwa wózki i wygrał ten pojedynek 3-1 (12-8).

Dwie walki stoczył z kolei nasz najlżejszy w reprezentacji, Robert Dobrodziej (57kg). W pierwszej w nieco ponad minutę przegrał ze świetnie dysponowanym Kubańczykiem Reineri Andreu Ortego 0-4 (0-10), a w repasażu reprezentantem Kazachstanu, Zhandosa Ismailova 0-4 (0-10).

Robert Dobrodziej w walce z Kubańczykiem / fot. Paweł Skraba

Dawid Romanowicz (61kg) również zakończył rywalizację po pierwszej walce, gdzie przegrał z Białorusinem Huseinem Shakhbanau 1-3 (2-6).

Podobna sytuacja miała miejsce z występem Krzysztofa Sadowika (86kg), który w pierwszej rundzie miał wolny los, a w 1/8 finału przegrał z reprezentantem Ukrainy Ilya Archaia 1-3 (1-5).

Posted in Najnowsze.

Redaktor sportowy, specjalizujący się w tematyce dyscyplin olimpijskich. Relacjonował wydarzenia sportowe z największych imprez krajowych oraz międzynarodowych, w tym Igrzysk Olimpijskich.